W first minute mamy możliwość dokładnego przeanalizowania kosztów, zarezerwowania wybranego hotelu, standardu wczasów. Touroperatorzy dodatkowo kuszą klientów różnymi gratisami – torbami podróżniczymi, kosmetykami czy atrakcjami na miejscu dla dzieci. Pułapki są dwie: rezerwując wycieczkę na co najmniej pół roku przed planowanym wyjazdem nie mamy pewności co do ceny, która – w ofercie last minute – byłaby może niższa. Druga niewiadoma dotyczy rzeczywistej sytuacji w kraju, do którego udamy się za kilka miesięcy. Czy, szczególnie przy rezerwacji wczasów w państwach takich jak Iran, Egipt lub Tunezja, trafimy na bezpieczny politycznie czas? Czy miejscowość, w której będziemy wypoczywać, będzie kameralna, czy – przeciwnie – na powitanie zobaczymy tłum ludzi i brak wolnego miejsca na plaży? I wreszcie pogoda – może się okazać, że trafimy na porę deszczową albo kataklizm pogodowy.

(MW)